Odpowiedzi
- Czy można mieć doulę przy cesarskim cięciu?
Zgodnie z aktualnym prawem, można mieć doulę przy cc, ale i tak trzeba sprawdzić czy w danym szpitalu w ogóle jest możliwość towarzyszenia przy cc. Na pewno mogę towarzyszyć kobiecie przed operacją i po niej.
- Czy doula zostaje też w kontakcie po porodzie, kiedy pojawiają się emocje i trudniejsze momenty?
Tak, doula odwiedza kobietę po porodzie w ramach umowy porodowej, ale może też częściej jeśli obie tak się umówią. w kontakcie telefonicznym są często jeszcze jakiś czas po porodzie. Poza tym niektóre doule pracują głównie w obszarze połogowym.
- Co jeśli mój partner nie do końca rozumie, po co miałaby być doula?
Właściwie partner nie musi niczego rozumieć, to Ty rodzisz;) To trochę żartem, ale też tak jest naprawdę, że partner nie zrozumie wielu rzeczy dopóki nie doświadczy porodu. Musisz pamiętać, że to Ty wykonujesz tam najcięższą pracę i to Ty będziesz potrzebować wsparcia na każdym etapie. Zwykle mężczyźni są bardzo za gdy spotkacie się z doulą i wspólnie i dowiecie się jak przebiega poród i jak doula może Was wspierać. Czasem dopiero po porodzie doceniają decyzję o douli;)
- Czy doula pomaga stworzyć plan porodu i przygotować się psychicznie do porodu?
Można powiedzieć, że to główne zadania douli na czas ciąży.
- Czy przy cukrzycy ciążowej trzeba jeść bardzo często?
Nie trzeba. Jest to kwestia indywidualna. Zazwyczaj jest to 4-5 posiłków. Im większy posiłek tym większy wyrzut glukozy, ale jeśli organizm dobrze toleruje takie posiłki i glikemia po posiłku wraca do normy, to nie ma konieczności rozbijania na większą ilość posiłków.
- Co najczęściej kobiety robią źle na początku po diagnozie?
Usuwają węglowodany. Mocno je ograniczają. Są wręcz przyklejone do kalkulatora, aby ładunek glikemiczny się zgadzał. Tym samym mocno zawężają wybór produktów i ograniczają swoją dietę.
- Czy aktywność fizyczna naprawdę aż tak pomaga obniżać cukry?
Nawet 15 minut aktywności fizycznej może obniżyć glukozę o 30%. Więc tak- aktywność fizyczna jest ważna w kontekście kontroli glikemii. Każda osoba może reagować inaczej, jedna bardziej, druga mniej.
- Ja mam mdłości i brak apetytu. Jak wtedy utrzymać dietę?
W takich sytuacjach postawiłabym na mniejsze posiłki, dzięki mniejszej objętości układ pokarmowy nie będzie obciążony. Inną opcją są produkty, który w małej objętości zawierają sporo kcal. Dodatek oliwy z oliwek, orzechów, różnych past, nasion, może być dobrym pomysłem, aby energetyczność się zgadzała, a Pani nie była “zarzucona” jedzeniem.
- Czy po porodzie cukrzyca ciążowa zawsze znika?
Niestety nie zawsze. Dlatego po porodzie należy kontrolować poziom glukozy, wykonać ponownie test obciążenia glukozą.
- Czy jeśli mam cukrzycę ciążową, to znaczy, że później będę mieć cukrzycę typu 2?
Cukrzyca ciążowa nie oznacza, że po porodzie przerodzi się w cukrzycę typu 2. Jest takie ryzyko, zazwyczaj przy cukrzycy ciążowej w której była konieczność wprowadzenia insulinoterapii. Jednak zazwyczaj po porodzie hormony wracają do normy, co nie zmienia faktu, że ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 w kolejnych latach jest wyższe, niż u pozostałych osób, jak również ryzyko cukrzycy ciążowej w kolejnej ciąży.
Posiłki z niskim ładunkiem glikemicznym:
Brzoskwinia, masło orzechowe
206 kcal(B: 7g – T: 13g – W: 21g)
Ładunek glikemiczny: 6
Brzoskwinia (2 mała sztuka) -160g
Masło orzechowe bez soli (1 łyżka) -24g
INSTRUKCJA PRZYGOTOWANIA
1. Zjeść brzoskwinie posmarowane masłem orzechowym.
Bruschetta z mozzarellą
202 kcal(B: 10g – T: 11g – W: 17g)
Ładunek glikemiczny: 7
Chleb tostowy pełnoziarnisty (1 kromka) -23g
Oliwa z oliwek (1 łyżeczka) -5g
Pomidor czerwony (1 mała sztuka) -90g
Ser Mozzarella light 16% (1 plaster) -30g
Bazylia świeża (1 garść) -10g
INSTRUKCJA PRZYGOTOWANIA1. Pieczywo skropić oliwą. 2. Pomidora sparzyć i obrać ze skórki. Pokroić w
kostkę i odsączyć z soku. 3. Ułożyć na pieczywie, dodać starty ser. 4. Zapiekać w piekarniku około 5 minut, aż
ser się roztopi. Oprószyć pieprzem, dodać bazylię.
Chlebek bananowy z masłem orzechowym i skyrem
307 kcal(B: 18g – T: 10g – W: 39g)
Ładunek glikemiczny 1 porcji: 15
Płatki owsiane (3 łyżka) -30g
Banan (0.5 średnia sztuka) -60g
Jajko kurze (0.5 średnia sztuka) -25g
Erytrytol (1 łyżeczka) -5g
Soda oczyszczona (0.5 łyżeczka) -2g
Masło orzechowe bez soli (1 łyżeczka) -10g
Skyr naturalny (0.5 opakowanie) -75g
INSTRUKCJA PRZYGOTOWANIA1. Najlepiej przygotować przepis na kilka porcji. 2. Płatki zmiksować na mąkę.
3. Banana rozgnieść lub zmiksować. 4. Dodać jajko, erytrytol i sodę. Zmiksować do połączenia składników.
Przelać do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. 5. Piec 30 minut w 170 stopniach, następnie wystudzić na
kratce. 6. Podać z masłem orzechowym i jogurtem .
Dorsz z grillowanymi warzywami
494 kcal(B: 47g – T: 26g – W: 25g)
Dorsz (2 sztuka) -200g
Sól (1 szczypta) -1g
Pieprz czarny (1 szczypta) -1g
Masło klarowane (ghee) (1 łyżeczka) -7g
Cukinia (20 plaster) -200g
Cebula (0.5 mała sztuka) -35g
Papryka czerwona (1 duża sztuka) -170g
Pieczarki (12 mała sztuka) -120g
Oliwki zielone marynowane (12 mała sztuka) -36g
Olej rzepakowy (1 łyżka) -10g
INSTRUKCJA PRZYGOTOWANIA1. Dorsza oprószyć solą, pieprzem i usmażyć na maśle. 2. Warzywa
ugrillować z dodatkiem oleju i ulubionych ziół.
Grzanka z serkiem wiejskim i rzodkiewką
200 kcal(B: 13g – T: 9g – W: 19g)
Ładunek glikemiczny: 7
Serek wiejski lekki 2% (5 łyżka) -100g
Olej rzepakowy (1 łyżeczka) -5g
Chleb tostowy pełnoziarnisty (1 kromka) -23g
Rzodkiewka (3 sztuka) -45g
INSTRUKCJA PRZYGOTOWANIA1. Pieczywo podpiec w opiekaczu lub na patelni. 2. Serek wiejski wymieszać z
potartą rzodkiewką i oliwą. 3. Nałożyć serek na grzankę.
Pieczone kotlety mielone z buraczkami i ziemniakami
284 kcal(B: 16g – T: 17g – W: 17g)
Ładunek glikemiczny: 6
Mielone mięso wieprzowe (0.5 szklanka) -80g
Cebula (0.45 średnia sztuka) -50g
Buraki przetarte w słoiczku (4 łyżka) -56g
Ziemniaki (1 mała sztuka) -50g
INSTRUKCJA PRZYGOTOWANIA1. Wymieszać mięso z posiekaną cebulą i uformować kotlety o grubości 4-5
cm. 2. Położyć kotlety na blaszce i piec w nagrzanym piekarniku około 1h w temp. 170 st. 3. Ziemniaki ugotować
w wodzie. 4. Kotlety mielone podawać z buraczkami i ziemniakami.
- Ja już teraz mam czarne scenariusze w głowie i nie umiem ich zatrzymać…
To bardzo częsty mechanizm przy tokofobii. Kiedy układ nerwowy jest w napięciu, mózg zaczyna szukać zagrożeń i tworzyć katastroficzne obrazy, żeby „przygotować Cię” na niebezpieczeństwo. Problem w tym, że im bardziej się ich boisz, tym mocniej ciało reaguje stresem. Dlatego tak ważna jest praca nie tylko z myślami, ale też z ciałem i podświadomością. Nie musisz radzić sobie z tym sama, wręcz powinnaś dla swojego zdrowia udać się po pomoc. Pamiętaj, że Twoje ciało potrafi świetnie sobie radzić z ciążą i porodem, wystarczy, że będziesz go słuchać i pracować nad powrotem do spokoju w sobie. Cudowności dla Ciebie.
- Czy inne kobiety też czują tak silny strach, czy ja przesadzam?
Nie istnieje coś takiego jak przesada odnośnie tego, co się czuje. To co czujesz jest prawdziwe.
Naprawdę wiele kobiet doświadcza bardzo silnego lęku przed porodem, tylko często się do tego nie przyznają z obawy przed oceną. Tokofobia nie jest przesadą ani „słabością”. To realna reakcja układu nerwowego. Każda historia jest inna i Twój lęk zasługuje na zrozumienie oraz wsparcie.
Dobrze jest poszukać przyczyny lub schematu, który go wywołuje. Polecam zadbać o siebie na terapii. Cudowności dla Ciebie
- Ja się boję, że w trakcie porodu spanikuję i nie będę współpracować z personelem…
Lęk często podpowiada najczarniejsze scenariusze. W rzeczywistości organizm kobiety ma ogromną zdolność adaptacji w trakcie porodu. Im bardziej nauczysz ciało regulacji napięcia wcześniej, poprzez oddech, relaksację czy hipnozę, tym większe poczucie bezpieczeństwa możesz zbudować. Nawet jeśli pojawi się stres, można nauczyć się wracać do spokoju krok po kroku. Ważne również, żeby w miarę możliwości wczesniej zaplanować czy chcesz, aby byl przy Tobie partner lub bliska Ci osoba, położna, zaufany lekarz, bo najważniejsze jest dla kobiety rodzącej poczucie bezpieczeństwa. Poród, a w szczególności hipnoporód to cudowne doświadczenie, które pozostaje na długo w pamięci jako coś magicznego. Cudowności dla Ciebie
- Ja mam wrażenie, że mój strach rośnie z każdym tygodniem ciąży…
To sygnał, że Twój układ nerwowy jest coraz bardziej przeciążony napięciem i potrzebuje wsparcia. Im wcześniej zaczniesz pracować z lękiem, tym łatwiej zatrzymać jego narastanie. Nie warto czekać „aż samo przejdzie”, jeśli widzisz, że wpływa to na Twoje samopoczucie, sen czy codzienne funkcjonowanie warto zadbać o siebie już dziś, żeby poród odbył się w spokoju i równowadze. Lęk sprawia, że ciało się napina, co może wpływać na przedłużenie akcji porodowej, więc dlatego bardzo ważnym jest aby ten lęk przepracować. Zapraszam na sesję hipnoporodu i cudowniści życzę.
- Czy są jakieś pierwsze sygnały, że warto szukać wsparcia już teraz?
Tak. Warto poszukać wsparcia, jeśli:
- lęk zajmuje Ci większość myśli
- pojawia się napięcie, bezsenność lub płacz
- unikasz rozmów o porodzie
- czujesz panikę na myśl o ciąży lub porodzie
- masz poczucie utraty kontroli
- strach odbiera Ci spokój i radość z ciąży
Im szybciej otrzymasz wsparcie, tym większa szansa, że odzyskasz poczucie bezpieczeństwa bardzo szybko. Ciąża i poród to naturalny stan dla kobiety, ale bardzo emocjonalny i to normalne, że każda z nas reaguje inaczej. Jeśli natomiast zauważasz powyższe symptomy warto udać się na rozmowę i ustalić z terapeutą czy potrzebne jest wsparcie. Cudowności dla Ciebie.
- Ja się boję, że nie dam rady psychicznie przejść przez poród…
To zdanie bardzo często pojawia się u kobiet z tokofobią. Pamiętaj jednak, że strach nie jest przepowiednią. To, że dziś czujesz lęk, nie oznacza, że naprawdę sobie nie poradzisz. Twoje ciało i psychika mają ogromne zasoby adaptacji, szczególnie kiedy dostają odpowiednie wsparcie, zrozumienie i narzędzia regulacji emocji. Można nauczyć się przechodzić przez ten proces z większym spokojem i poczuciem wpływu. Oczywiście poród to wysiłek fizyczny oraz mnóstwo emocji, ale ciało kobiety dzięki hormonom jest do tego genialnie przygotowane. Ważne jednak by mieć przy sobie osoby dzięki, którym poczujesz się bezpieczna i zaopiekowana. Jeśli czujesz, że potrzebujesz porozmawiać na temat porodu zapraszam. Cudowności dla Ciebie.
Oczywiście serdecznie zapraszam również do pracy terapeutycznej w moim gabinecie.
Dla uczestniczek webinaru przygotowałam 10% rabatu na wszystkie usługi gabinetu, w tym również na:
- sesje hipnoterapii
- konsultacje terapeutyczne
- sesje hipnoporodu
- pracę z lękiem i emocjami
Wystarczy podać hasło: TOKOFOBIA
Nie musisz przechodzić przez ten lęk sama. W bezpiecznej atmosferze możemy wspólnie zadbać o Twój spokój, poczucie bezpieczeństwa i przygotowanie do porodu.
- Ja się boję, że moje dziecko nie będzie chciało być noszone…
To naturalne, że obawiasz się, że dziecko może nie chcieć być noszone — wiele maluchów potrzebuje kilku prób, by oswoić się z nową formą bliskości. Najczęściej początkowe marudzenie wynika z tego, że wszystko jest dla nich nowe, a gdy są dobrze ułożone i czują ruch oraz ciepło opiekuna, szybko się uspokajają. Jeśli będziesz próbować spokojnie i małymi krokami, jest duża szansa, że dziecko zaakceptuje chustę.
- Czy chusta faktycznie pomaga uspokajać dziecko i ułatwiać zasypianie?
Tak — dla wielu dzieci chusta realnie pomaga w uspokajaniu i zasypianiu. Bliskość ciała opiekuna, stały rytm kroków i ciepło tworzą warunki bardzo zbliżone do tych, które dziecko zna z okresu prenatalnego, co działa na układ nerwowy wyciszająco. Dodatkowo prawidłowe ułożenie w chuście sprzyja regulacji napięcia mięśniowego i ułatwia dziecku wejście w stan spokojnego czuwania, a potem snu.
- Co najczęściej rodzice kupują za szybko, a później żałują?
Rodzice najczęściej kupują zbyt szybko pierwszą lepszą chustę bez sprawdzenia, czy jej splot, długość i gramatura będą dla nich odpowiednie, czyli tzw. pościelówa a nie chusta tkana. Często okazuje się, że wybrany model jest za sztywny, za śliski albo niewygodny w dociąganiu, więc po kilku próbach trafia na półkę. Wiele osób żałuje też zakupu chusty elastycznej „na dłużej”, bo dzieci szybko z niej wyrastają pod względem stabilności. Największym rozczarowaniem bywa wybór pochopny — bez przymiarki, konsultacji lub sprawdzenia, czy dany typ chusty pasuje do potrzeb opiekuna i malucha.
Nosidło „od urodzenia”, które w praktyce nie pasuje noworodkowi
Wiele modeli deklarowanych jako „0+” nie daje realnie ergonomicznej pozycji u najmniejszych dzieci — i rodzice szybko to zauważają.
- Ja jestem drobna i boję się, że chusta albo nosidło będą dla mnie niewygodne…
To zupełnie zrozumiałe, że możesz mieć taką obawę, ale dobrze dobrana chusta nie powinna być niewygodna nawet dla bardzo drobnej osoby. W chuście obciążenie rozkłada się równomiernie na plecach i ramionach, a odpowiednie dociągnięcie sprawia, że ciężar dziecka „przykleja się” do ciała zamiast ciągnąć do przodu. Drobne osoby zwykle świetnie radzą sobie w wiązaniach zapewniających stabilność — np. kangur lub kieszonka. Jeśli noszenie jest niewygodne, najczęściej oznacza to nie problem z Twoją budową, tylko z dopasowaniem i wymaga jedynie kilku drobnych korekt.
Taka sama zasada dotyczy też nosidła jeżeli jest dobrze dobrane i dobrze wyregulowany nie powinno sprawiać dyskomfortu.
- Czy partner też może korzystać z tej samej chusty albo nosidła?
Tak — partner jak najbardziej może korzystać z tej samej chusty, bo chusta nie ma rozmiaru przypisanego do osoby, tylko do sposobu wiązania. Wystarczy, że każdy z Was dociągnie ją pod siebie przy zakładaniu. Ważne żeby dobrać tak długość, aby materiału wystarczyło dla obojga z rodziców.
Nosidło także zwykle może być wspólne, pod warunkiem że ma szeroki zakres regulacji panelu i pasów — większość modeli pozwala dopasować je zarówno do drobnej osoby, jak i do kogoś wyższego lub szerszego w barkach. Jeśli pasy da się swobodnie skrócić i wydłużyć, a panel wyregulować do dziecka, nie ma przeszkód, żeby używać jednego sprzętu na zmianę.
- Jakie błędy najczęściej popełniają rodzice przy pierwszych próbach noszenia?
Najczęstszym błędem jest zbyt luźne dociągnięcie chusty, przez co dziecko „odchodzi” od ciała i całość staje się niewygodna. Rodzice często też zaczynają próby, gdy maluch jest głodny lub zmęczony, co utrudnia akceptację nowej sytuacji. Kolejnym błędem jest poprawianie ułożenia dziecka już po zawiązaniu, zamiast zadbać o dobrą pozycję od początku. Zdarza się też, że pierwsze próby odbywają się w stresie lub pośpiechu, co utrudnia naukę i psuje wrażenia zarówno dorosłemu, jak i dziecku.
Powtórka webinaru
Nie było Cię wczoraj z nami?
Tylko przez 24h możesz uzyskać dostęp do konferencji ZA DARMO
Kod: SM2026