Znajdziesz nas na

Chustonoszenie – czy warto?

Pamiętam moje początki chustonoszenia i moje początki pracy z rodzicami – zdziwienie, powątpiewanie, czasem wręcz wyśmiewanie. Świat medyczny podchodził do chust z dużą rezerwą – na szczęście i to się zmieniło! Chusty i nosidła zagościły już na dobre w naszych domach i nie dziwi już tak chęć noszenia dziecka. Jako doradca, który pracuje już od 10 lat, bardzo się z tego cieszę!

Wiele już zostało powiedziane i napisane o tym, że chusta wspiera rozwój dziecka, dba o kręgosłup noszonego i noszącego, ułatwia komunikację, odpowiada na potrzebę bliskości itd. itd. Chciałabym Wam pokazać, w jakich sytuacjach chusta rzeczywiście pomaga i ułatwia nam życie.

 

Kiedy przyda nam się chusta?

Poród. Nareszcie nasze wyczekane maleństwo jest po tej stronie brzucha! Ale… okazuje się, że nie jest wcale tak różowo, jak to wygląda w serialach i reklamach produktów dla dzieci… Maleństwo ciągle płacze (żeby nie użyć określenia wrzeszczy…), wcale nie chce spać w pięknym łóżeczku a wózek, który wybieraliście z takim zaangażowaniem, zdaje się parzyć. I ciągle do piersi… Jedyne, co pomaga, to bycie na rękach! Jak żyć? Jak cokolwiek zjeść, kiedy mąż wyjdzie do pracy i zostajemy same w domu? O gotowaniu czy sprzątaniu nie wspominając! I to jest sytuacja, w której uratuje Was chusta! Maluszek domaga się bycia blisko, bo to daje mu poczucie bezpieczeństwa (przez dziewięć miesięcy była/ był przecież ciągle blisko ). Również chęć ssania związana jest z poczuciem bezpieczeństwa – ssanie pomaga się wyciszyć, wyregulować a nie tylko najeść. Jeśli zatem przywiążemy dziecko do siebie przy pomocy chusty, zyskamy zadowolonego spokojnego maluszka i dwie wolne ręce!

Kolejna sytuacja – bolący brzuszek, gazy, kolki i płacz, od którego głowa pęka…  Co daje chustonoszenie? Ciepło i ruch osoby noszącej działają jak długotrwały masaż. Chusta niejednemu maluszkowi przyniosła ulgę w brzuszkowych dolegliwościach!

 

Kiedy w domu mamy dwójkę dzieci

No dobrze – kiedy w domu jest starsze rodzeństwo i mama ma wrażenie, że powinna się sklonować, żeby zaspokoić potrzeby dwojga naraz! Jak tu układać puzzle czy wiązać buciki starszakowi, kiedy malec chce ciągle być na rękach? I znowu chusta – zawiązany w chuście maluszek, to spokojny maluszek a ręce są wolne, żeby wspierać, tulić i bawić się ze starszakiem 🙂 A na spacerach zdecydowanie jest mniej stresująco, kiedy nie musimy się zastanawiać, czy pilnować wózka z maleństwem, czy gonić uciekającego starszaka 😉

A jak mamy w domu psa? Spacer z wózkiem i psem na smyczy? Trudna sprawa. W chuście zdecydowanie łatwiej.

 

Pozycja żabki

A jeśli dostaniecie na USG bioderek zalecenie noszenia w pozycji żabki, bo co prawda bioderka nie potrzebują ortezy, ale trzeba zadbać, żeby właściwie zachodził proces kostnienia. Trudno jest nosić długo w tej samej pozycji – ręce się męczą, kręgosłup zdaje się pękać… Chustonoszenie! Z jednej strony pozwoli nosić dziecko w prawidłowej pozycji przez dłuższy czas (pozycja żabki to potoczna nazwa pozycji zgięciowo-odwiedzeniowej, którą uzyskujemy w prawidłowo zawiązanej chuście), a z drugiej strony odciążamy kręgosłup i ręce noszącego. Ku mojej radości, wielu ortopedów i fizjoterapeutów poleca chusty jako narzędzie wspierające prawidłowy rozwój małych pacjentów!

Przeczytaj także: Chusta ułatwia życie!

 

Nadwerężony kręgosłup

Nadwerężony po ciąży i porodzie kręgosłup, mięśnie dna miednicy, które wymagają rehabilitacji – problemy dotyczące każdej mamy… A jak mamy wymagającego maluszka, który domaga się noszenia godzinami? Znowu chusta może przyjść z pomocą!  Dobrze zawiązana, zadba o prawidłową pozycję  ciała, odciąży kręgosłup.

 

Problemy maluszków z refluksem i ulewaniem

Niektóre maluszki borykają się z refluksem, dużo częściej stykamy się z mocnym ulewaniem. Jednym z zaleceń przy tego typu problemach jest noszenie. I znowu w chuście wygodniej i bezpieczniej dla obu stron. I tutaj czasem położne i pediatrzy zalecają chustonoszenie 🙂

 

Na pewno nie wyczerpałam tematu. Na pewno jest jeszcze wiele sytuacji, w których chusta jest pomocna albo wręcz „ratuje życie”. Chciałam tylko zwrócić uwagę, że chusta to nie kolejny niepotrzebny wydatek, kolejna „fanaberia”, nowa moda itp. Chusta to narzędzie, którego zadaniem jest Wam pomóc – Wam i Waszemu Dziecku! Jeśli zatem napotykacie jakieś trudności w sowim funkcjonowaniu, może warto ją rozważyć? Zapraszam Was do kontaktu – chętnie pomogę w okiełznaniu nowej rzeczywistości 🙂

Autor : Wanda Hałuniewicz – Pasiata
Certyfikowany Doradca Noszenia ClauWi®
Instruktor Masażu Shantala
Doula połogowa

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.