Sponsorzy

Profil blogera

Ilość wpisów: 11

Średnia ocena wpisów: 3.5 / 5

Blog

    ryk, kwik i zgrzytanie... DZIĄSEŁ!

    środa, 02 marzec 2011

    Oceń wpis:

    3.833335
    (3.8)
    Okazuje się, że moje kochane dziecko postanowiło dać ostatnio popis możliwości wokalnych. Mówię o ryczeniu klasycznym, kwiczeniu z głodu, ani też nie mam na myśli lamentów związanych z przepełnioną pieluszką. Takie koncerty to już znamy od pierwszych dni i w zasadzie nie robią już one na nikim wrażenia. Sprawę należy załatwić (czyt. nakarmić, przewinąć, utulić) i jest spokój. Niemniej jednak przedwczoraj Matylda ni z tego ni z owego, w trakcie przewijania które wszak uwielbia, podniosła taki krzyk, jakbym ją co najmniej obdzierała z tej jedwabistej skórki. I nawet nie było etapu "rozkręcania się". Po prostu: cisza - i nagle ryk z poziomem decybeli równym porządnemu koncertowi tuż przy głośnikach... Zwykle wzięcie na ręce w pozycji pionowej (na ramię) wystarcza i po chwili jest spokój. Zwykle krótki spacer po pokoju zdecydowanie uspokaja... Tym razem jednak nie działało nic. Ryk był tak przeraźliwy, na najwyższych możliwych tonach, że byłam pewna, że Mała zaraz PĘKNIE ze złości. Czerwona była jak maki na polu, serio! Przyznam szczerze, że przez te 6 minuj NISAMOWITEGO ryku byłam potwornie przerażona, bo czegoś takiego po prostu jeszcze nigdy (!) nie słyszałam ani u swojego ani u cudzego dziecka. Dziecko było albo bardzo złe, albo bardzo coś ją zabolało, chociaż nie mam pojęcia co to mogło być. Grunt, że skończyło się po tych nieszczęsnych 6 minutach... Nie ukrywam, ze gdyby to trwało drugie tyle, to od 2 minut już bym była w drodze do szpitala, a co jak co, ale do szczególnie nadwrażliwych i nadopiekuńczych to ja nie należę... Dobrze, że już po wszystkim i że tak krótko to trwało...

    Komentarze (34)

    • bidulka

      może jakiś dźwięk ją przestraszył, czasem dorosłym może coś umknąć, a wrażliwe Maleństwo wszystko wyłapie.

      Autor: marpas 2011.03.02 15:24

    • Faib poczekaj az bedzie zabkowala,

      wtedy takie ataki to moga trwac pol nocy ..

      Autor: Adab 2011.03.02 19:44

    • Wiktor też tak miał

      mój Wiktor też tak kiedyś krzyczał, nawet nie wiem dlaczego tak się stało. Był przewinięty, najedzony, utulony... wszystko ogólnie było dobrze i nagle dostał takiego ataku płaczu (krzyku) że nie wiedziałam co się dzieje. Kupiłam ksiązkę "Język niemowląt" (na allegro można za 15 zł!) i zaczynam sie wczytywać, bardzo ciekawe... może bardziej zrozumiem mojego synka

      Autor: Lidiana 2011.03.03 01:11

    • http://www.kdc.pl/jezyk-niemowlat-jezyk-dwulatka_p3645512.html

      tu sa 2 czesci jezyka niemowlat za 19,80 ja kupowalam wlasnie z tej strony ponad rok temu i ceny maja rewelacyjne

      Autor: Adab 2011.03.03 10:12

    • Dziecko jak tak krzyczy i

      Dziecko jak tak krzyczy i płacze to sobie mózg dotlenia i rozwija, także krzyczcie dzieci :)

      Autor: pierozek 2011.03.03 18:12

    • haha :)))

      super podejście, pierozku!! :) moja właśnie teraz też sobie dotlenia ;)) hee! ale lajtowo, nie tak jak ostatnio :)

      Autor: Faib 2011.03.03 21:32

    • :)

      podoba mi się wyjaśnienie Pierozka :)

      Autor: mamusia po raz 2 2011.03.05 14:45

    • Mikołaj (mój partner)

      jak usłyszał wyjaśnienie Pierożka, to popłakał się ze śmiechu ;))

      Autor: Faib 2011.03.07 22:12

    • :) zobaczymy na spacerku,

      :) zobaczymy na spacerku, które będzie najbardziej rozwinięte :D

      Autor: pierozek 2011.03.07 22:23

    • Mój Janek też tak miał. Na

      Mój Janek też tak miał. Na szczęście tylko raz:) Cisza, cisza i mega ryyyyyyyyyyk!!! Jakby go ze skóry obdzierali. Wpadłam w panikę i poryczałam się z nim. Na szczęście mamy w domu Anioła Stróża-mojego męża. Jego stoicki spokój, wzięcie malucha na ręcę i lekkie bujanko-kołysanko pomogło:) Myślę, że Jaś odreagował tak cały dzień poza domem...

      Autor: mamaaga 2011.03.10 15:04

    • 1 | 2 | 3 | 4 | następna › | ostatnia »

    Zarejestruj się lub zaloguj, aby dodawać komentarze.