Sponsorzy

Świadomy Tata

Bezpłodność - choroba XXI wieku

czwartek, 02 grudzień 2010 | Daria Duszyńska

Oceń artykuł:

0
(0.0)

Zwiększająca się liczba przypadków bezpłodności, zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn, to istna plaga cywilizacyjna. Dziś wiadomo, że jeśli nasz partner nie może dać nam dziecko, nie musi być to spowodowane żadną widoczną wadą lub chorobą. Inne czynniki mogą być związane nawet ze stresem, złym odżywianiem, nadużywaniem alkoholu czy nawet noszeniem zbyt obcisłych spodni.
   
Badania na bezpłodność u mężczyzn, są znacznie prostsze do przeprowadzenia niż u ich partnerek. Podstawową analizą stosowaną w sytuacji, w której pojawiają się wątpliwości co do możliwości zostania ojcem, jest badanie spermy. Jeśli w 1 ml nasienia nie znajduje się więcej niż 10 mln plemników rokowania mogą być kiepskie, gdyż prawidłowa ilość powinna oscylować od 20 mln do nawet 300 mln w tej jednostce. Tego rodzaju badanie może stwierdzić również, czy plemniki są w ogóle prawidłowo zbudowane oraz czy ich ruchliwość jest zgodna z medycznymi standardami. Jeśli większość z nich nie wykazuje odpowiedniej dynamiki lub budowy, trudno żeby była w stanie nie tylko dostać się do komórki jajowej, ale również ją zapłodnić. Co więcej, taka diagnostyka nasienia nie kosztuje zbyt wiele w porównaniu do badań przeprowadzanych w przypadku kobiet nie mogących zajść w ciąże. W Poznaniu w zależności od kliniki, ceny kształtują się w granicach od 50 do 100 zł.

Coraz częstsze problemy z erekcją
    Kłopoty z wytryskiem ma coraz większa liczba mężczyzn. Czynników natury cywilizacyjnej można by wymieniać i wymieniać. Przede wszystkim winowajcami jest siedzący tryb życia, wysokokaloryczne pożywienie na styl amerykański, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu oraz zbyt znaczna waga ciała. To zaś pociąga za sobą możliwość wystąpienia szeregu schorzeń, które niekorzystnie wpływają na realizację planów zostania ojcem. Pojawia się bowiem nadciśnienie, zaburzenia natury hormonalnej i neurologicznej, może wystąpić również cukrzyca. Do tych wszystkich zagrożeń dochodzą jeszcze obiekcje natury psychologicznej, jak np. stres, problemy w związku, złe doświadczenia seksualne lub kompleksy. Nie mówiąc już o miesiącach i latach oczekiwania na zapłodnienie, kiedy seks przeradza się w czynność typowo prokreacyjną.
Jeśli mężczyzna nie może dać dziecka partnerce w związku z pojawieniem się czynników cywilizacyjnych, można temu przeciwdziałać. Panowie powinni zażywać więcej ruchu, zmienić nieco nawyki żywieniowe, ograniczyć papierosy i alkohol (przynajmniej na czas starania się o dziecko). Jeśli problemy z erekcja mają swoje podłoże w relacjach z partnerką, dlaczego nie skorzystać z porady psychologa? Przecież to nic wstydliwego.

Wrodzona i nabyta bezpłodność
Czasami jednak mężczyźnie nie wystarczy zmienić trybu życia lub ulepszyć jakości kontaktów seksualnych, by stać się ojcem. Tak dzieje się w przypadku wystąpienia wad wrodzonych prącia, jąder lub naczyń odprowadzających nasienie. Zaliczmy do nich m.in. jednostronny lub całkowity brak nasieniowodów, wodniak jądra charakteryzujący się nagromadzeniem płynu surowiczego między osłonkami jądra, nieprawidłowe funkcjonowanie jąder pod względem wytwarzania nasienia oraz ich brak. Niektórych wad mężczyzna może się dorobić przy różnych okazjach, do których zaliczamy nowotwory organów płciowych, chemioterapia lub stany zapalne. Lekarz może zaobserwować również pewne nieprawidłowości w budowie organów mężczyzny, do których należą najczęściej:

  • krótkie wędzidełko – część łącząca napletek z zewnętrznym ujściem cewki moczowej;
  • spodziectwo, w wyniku którego zewnętrzne wyjście cewki moczowej jest zlokalizowane na brzusznej części prącia;
  • stulejka, czyli dość popularne zrośnięcie się żołędzi z napletkiem powodując znaczne problemy z wytryskiem;
  • wierzchniactwo, czyli przemieszczenie zewnętrznego ujścia cewki w kierunku żołędzi lub grzbietu prącia.

Nowotwory okolic płciowych, w szczególności jąder, cewki moczowej mogą skutecznie pozbawić mężczyzny możliwości zapłodnienia. Dzieje się tak w wyniku albo sporego uszkodzenia funkcji wytwarzania plemników albo poprzez amputację jąder. Problemów może przysporzyć również sama chemioterapia, która w wyniku wielu cyklów naświetleń i faszerowania chemicznymi substancjami pozbywa mężczyznę możliwości zostania ojcem przynajmniej na okres kilku lat, choć czasami funkcje plemnikotwórcze w ogóle nie powracają. W tej sytuacji warto jest zamrozić swoje nasienie, by wykorzystać je w późniejszym czasie.

Inne szkodniki
    Mężczyzna może stać się bezpłodny również w wyniku przebycia ciężkich chorób angażujących cały organizm i go wyniszczających. Takimi schorzeniami jest stwardnienie rozsiane (SM), cukrzyca, uszkodzenia rdzenia kręgowego, toczeń czy zakażenia pęcherza moczowego. W wyniku niedostarczania organizmowi w tym czasie niezbędnych składników odżywczych oraz osłabieniu, niektóre funkcje rozrodcze mogą zostać upośledzone. W przypadku problemów z tarczycą lub okolicami nerek, również należy uważać. Podobnie jak w przypadku przechodzenia przez choroby innych organów, jak wątroba czy trzustka oraz w wyniku poważnej anemii lub gruźlicy. Mężczyźni wyrządzają sami sobie szkodę, jeśli zażywają substancje z gatunku anabolików lub narkotyki jak kokaina czy heroina. Te mogą bezpowrotnie zaprzepaścić ich szansę na zostanie ojcem. Rzecz tyczy się również nadużywania leków psychotropowych i przeciwko nadciśnieniu. Uważać należy również na pojawiające się infekcje, szczególnie w okolicach organów płciowych, np. gruczołu krokowego.
Nie w każdym przypadku oczywiście, mężczyzna jest bezpłodny „na zawsze”. W przeważającej części przypadków, niemal 90%, stosuje się albo leki albo interwencję chirurga. Jednak, żeby w ogóle do tego doszło, najpierw sam mężczyzna musi zgłosić się ze swoim problemem. Na początku najlepiej z partnerką, gdyż może okazać się, że trudności niekoniecznie leżą po jego stronie.

Komentarze (32)

Zarejestruj się lub zaloguj, aby dodawać komentarze.