Mama i tata – nowe role partnerów

Jak zmienia się życie par po pojawieniu się „dwóch kresek”  na teście ciążowym?

Wiele zależy od tego, czy te dwie kreski były spodziewane.
Inaczej do stanu ciąży podejdzie para, której dziecko „się przydarzyło”, inaczej taka, która od jakiegoś czasu o tym myślała i podjęła ku temu działania, a jeszcze inaczej – para, która od lat starała się o dziecko i dopiero po licznych zabiegach, widzi te dwie kreski na teście ciążowym.

Zmian jest bardzo wiele i niestety – nie można się do nich całkowicie przygotować, bo nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć. Mimo wielu rozmów, przeczytanych książek, porad ekspertów czy bujnej wyobraźni, ciąża jest czasem, który uczy nas pokory, proszenia o pomoc, otwartości na nowe rzeczy, nowe stany emocjonalne. Często kobieta dopiero wtedy zaznajamia (i zaprzyjaźnia) się ze swoim ciałem, chociaż bywa też, że brak kontroli nad ciałem budzi w niej frustrację i złość. Wszystko zależy od poziomu świadomości przyszłej mamy, jej poczucia własnej wartości, okoliczności w jakich przechodzi przez ciążę oraz zdrowia jej i maleństwa. Dodajmy do tego jeszcze mężczyznę, który – choć jest przecież w połowie „sprawcą” ciąży – to jednak zazwyczaj niewielkie ma pojęcie przez co przechodzi jego partnerka. Nawet Ci bardzo wrażliwi mężczyźni, bardzo zżyci z partnerkami i bardzo je kochający – nigdy nie poczują w sobie ruchów maleństwa, nie będą wiedzieć jak to jest, gdy pomiędzy kęsem czegoś słodkiego, a łykiem herbaty wyczekuje się znaku, że nasz mały pasażer ma się dobrze i rusza się w brzuszku. Także to nie oni wędrują po przychodniach i laboratoriach, gdzie nierzadko kobieta jest traktowana jak żywy inkubator, a personel medyczny nie liczy się z jej potrzebami emocjonalnymi czy okazywaniem szacunku dla ciała i intymności. Ciąża jest pierwszym „testem” wytrzymałości pary – czy zdołali już nawiązać ze sobą głębszą więź opartą na szacunku, zaufaniu, przyjaźni i wzajemnym wsparciu. Kryzys przeżywają związki oparte głównie na namiętności, bo tam gdzie jest ciąża – z całym jej fizjologicznym bagażem doświadczeń – o namiętności mowy już raczej nie ma.

Ważna jest także świadomość przyszłej mamy – aby nie wymagała od mężczyzny, że „się domyśli” – lepiej mówić wprost o tym, co jest porzebne w danym momencie (np. „jest mi naprawdę smutno i nawet nie wiem czemu, lepiej mi będzie jak mnie przytulisz”), niż mieć pretensje do partnera, że „nic nie rozumie”, bo to „nie on jest w ciąży”. Gdy traktujemy ciążę jak dar, jak przywilej nieodłącznie związany z naszą kobiecą naturą, wtedy możemy świadomie ją przeżywać.

Przed jakimi problemami stają młodzi rodzice?

Najczęściej młode mamy są po prostu zmęczone i przytłoczone nadmiarem obowiązków. Chroniczny niedobór snu obniża nam wszystkie parametry życiowe – nie mamy nastroju na żadne rozrywki, tracimy poczucie humoru, mamy ochotę na coś słodkiego (i nierzadko odżywiamy się gorzej), jesteśmy cyniczni, czujemy się odizolowani i niezrozumiani. Problem zmęczenia i niewyspania to podstawowa sprawa, zwłaszcza, jeżeli tata wychodzi do pracy, a mama cały dzień zostaje z dzieckiem. Ponieważ to także ona najczęściej sprawuje opiekę w nocy, bywa, że młode mamy nie śpią nawet 3 godzin pod rząd – cały czas ich sen jest przerywany, a harmonogram dnia dostosowany do dziecka. Z czasem młode mamy zaczynają się zastanawiać do czego się jeszcze nadają, bo przebywanie 24h na dobę w świecie pieluch sprawia, że mają wrażenie zastoju intelektualnego. To jest naprawdę trudne, zwłaszcza jeżeli mama nie ma na kogo liczyć – nie ma w pobliżu swojej mamy, teściowej, zaufanej przyjaciółki – kogoś, kto mógłby przez godzinę, dwie zająć się dzieckiem, po to aby młoda mama się zdrzemnęła, wzięła prysznic, czy zjadła coś ciepłego, zrobiła coś dla siebie. Dzieci są różne – niektóre śpią pięknie i regularnie od urodzenia, są też tak wrażliwe dzieci, że po prostu nie chcą być same i płaczą przy każdej próbie odłożenia do łóżeczka. Jeżeli mamy tak wrażliwe dziecko, to macierzyństwo jest naprawdę wyczerpujące fizycznie. Wtedy, gdy ten tata wraca z pracy, naprawdę dobrze jest jeżeli (mimo zmęczenia zawodowymi obowiązkami), odciąży mamę na jakiś czas. Tutaj ważna sprawa, aby mama nie miała pretensji do partnera o to, że tylko ona zajmuje się dzieckiem, zaś partner – że ona już nie jest tą samą kobietą co dawniej. Niektóre pary bezboleśnie dostosowują się do nowej sytuacji, inne – niestety nie. Tak czy inaczej – ważne jest znać podstawowe techniki komunikacji, by umieć mówić o swoich potrzebach bez złości czy pretensji.

Nieprzespane noce, zmęczenie nie sprzyjają ciepłej atmosferze w związku. Jak zatem dbać o tę relację?

To, co można powiedzieć z całą pewnością: podchodźmy świadomie do swoich potrzeb, bądźmy otwarte na potrzeby partnera, ale jednocześnie – nauczmy się przyjmować czyjś światopogląd, czyjeś opinie, bez brania tego do siebie. Naprawdę kondycję związku można poznać jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat – po urodzeniu po prostu kurtyna opada, a każdy fałsz jest bardzo widoczny. Jeżeli mąż czy partner także zajmuje się dzieckiem i kobieta ma czas by wypocząć – będzie bardziej otwarta na partnera. Jeżeli jednak spędza z dzieckiem 24 godziny na dobę, może być zwyczajnie wyeksploatowana i już nie będzie miała sił okazać partnerowi nawet zainteresowania. Mądry, świadomy mężczyzna kochający swoją partnerkę przeczeka ten czas, rozumiejąc, że dziecko jest najistotniejsze dla matki w tym początkowym okresie (bez tego biologicznego programu wkodowanego w kobiety, ludzkość by nie przetrwała!), będzie także starał się ją wspierać i opiekować dzieckiem przy każdej okazji. Niestety są też kobiety, które macierzyństwo traktują jak swoją życiową misję i wtedy same odsuwają na bok mężczyznę. Nie ma on szans być nie tylko ojcem, ale także równoprawnym partnerem życiowym.

Każdy z nas wie, kiedy czuje się kochany czy szanowany przez partnera, ale jednocześnie – nie każdy wie, kiedy partner to czuje. Czasem w odzyskaniu bliskości pomaga proste stworzenie krótkich list: czuję się kochana, gdy ty…. czuję, że mnie doceniasz, gdy… czuję, że tworzymy mocny związek, gdy…  i tak dalej. Ważne, by druga strona poznała nasze potrzeby, nasze postrzeganie miłości, szacunku i wsparcia. Jedna Pani będzie się czuła kochana, gdy mąż zapewni opiekę nad dzieckiem i porwie ją na romantyczną kolację, inna Pani – gdy mąż przyniesie do domu coś do zjedzenia, a potem weźmie dziecko na ręce i powie: „Odpocznij sobie, pobawię się z nim przez godzinę”. Każda z nas wie co jest jej potrzebne – nauczmy się jeszcze o tym mówić i bądźmy gotowe wysłuchać w tym zakresie męża czy partnera.

Mocna więź matki z dzieckiem może wpłynąć na inne postrzeganie partnerki przez partnera? Może pojawić się na przykład zazdrość?

Takie sytuacje mogą mieć miejsce gdy partnerzy nie są ze sobą wystarczająco zżyci, albo gdy partnerzy nie są dojrzali emocjonalnie. Każdy z nas jest czyimś dzieckiem i każdy z nas ma swoich rodziców. Partner nie może być naszym rodzicem, związek dojrzały, to związek równie dojrzałej kobiety z równie dojrzałym mężczyzną (mężczyzna i kobieta nie są tacy sami, jesteśmy różni i to jest piękne, różni, ale mamy być równoprawnymi partnerami). Mądry, dojrzały mężczyzna patrzy z miłością, podziwem, oddaniem, wdzięcznością na żonę przy dziecku, deklaruje gotowość do pomocy i tak dalej. Właśnie taka postawa mężczyzny ma ogromny wpływ na komfort psychiczny mamy – jeżeli mąż wie, że jego żona jest cudowną matką, najlepszą dla jego dziecka, to ona wtedy ma szansę rozkwitnąć i rozwinąć się jako matka (to także czynnik bardzo istotny dla łatwego karmienia piersią). I w drugą stronę – mądra, dojrzała emocjonalnie kobieta nigdy nie będzie traktowała partnera jak „kolejne dziecko”, więc nie będzie o co być zazdrosnym.
Gdy otworzymy się na wszystko to, co niesie ze sobą posiadanie dziecka, gdy przebrniemy przez gorsze i lepsze chwile, gdy nauczymy się obserwować bez oceniania, wspierać, bez poświęcania i ufać bez warunków – dotrzemy do głębokich pokładów cudownej miłości.

I takiego spełnienia życzę wszystkim czytelnikom i uczestnikom warsztatów świadomej mamy 🙂

Beata Mąkolska, trenerka rozwoju osobistego

Strona www.rozwoj-osobisty.info, współautorka książki „Coaching relacji z sobą i innymi”, prowadzi konsultacje i warsztaty z zakresu radzenia sobie z negatywnymi myślami, emocjami, a także redukcji stresu, praktyki wdzięczności i energii serca. Współpracuje także ze szczecińską szkołą rodzenia „Centrum Edukacji Okołoporodowej” (www.szkolarodzenia-ceo.pl), prowadząc zajęcia dla kobiet w ciąży i rodziców małych dzieci.

1 komentarz “Mama i tata – nowe role partnerów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.