Sponsorzy

Znane Mamy

„Jestem stworzona do macierzyństwa”

środa, 04 maj 2011 | Anna Berdowska

Oceń artykuł:

5
(5.0)

Kasia Bujakiewicz opowiedziała nam o tym, jak to jest być mamą!

Anna Berdwoska: Od niedawna spełniasz się w nowej roli, tym razem nie scenicznej, roli życia. Kasiu powiedz, jak to jest być mamą?

Kasia Bujakiewicz: Fantastycznie. Uważam, że jest to najfajniejsza rola mojego życia. Nie przypuszczałam, że tak wyczerpująca, ale myślę, że jestem stworzona do macierzyństwa. Fajnie jest być mamą!

A.B.:Czy zgadzasz się z tym, że gdy na świecie pojawia się dziecko, życia zmienia się diametralnie, to co dotychczas było wartością, nagle gdzieś znika, a maleństwo przysłania cały świat?

K.B.Tak zdecydowanie. Myślałam, że będę wyluzowaną mamą, ale okazało się, że absolutnie wszystko się przewartościowało, a  dziecko stało się najważniejsze. Przez pierwsze miesiące wszystko odrzucałam, a Ola była na pierwszym miejscu.
Nawet babcia zaproponowała mi, że raz w tygodniu zajmie się dzieckiem, a ja mam zająć się sobą, ponieważ cały czas poświęcałam Oli i nie byłam w stanie jej od siebie odkleić. Gdy spotykałam się z innymi mamami, cały czas rozmawiałyśmy o dzieciach. Rzeczy pozornie ważne (wyjście na zakupy czy do kosmetyczki) stały się zupełnie nieistotne, gdyż cały czas chcę spędzać z maleństwem.

A.B.:Gdy na świecie pojawiła się Ola, aktorskie plany odeszły na drugi plan?

K.B.:Zrobiłam sobie zupełną przerwę w życiu zawodowym. Po  czterech miesiącach wróciłam do teatru, a po pół roku na plan filmowy, ale nie zajmuje mi to dużo czasu, nadal najważniejszy jest czas spędzony z Olą.

A.B.:Czy sądzisz, że współczesna mama może być jednocześnie biznesmamą ,spełniać się w roli mamy, a zarazem realizować zawodowo?

K.B.: Myślę, że ważne jest, by pierwsze miesiące zupełnie poświęcić dziecku i wyłączyć się zawodowo. Warto przez pierwsze pół roku zostać w domu z maleństwem i cieszyć się urokami macierzyństwa. Ale ważne jest również, by po jakimś czasie wrócić do pracy, zrobić to dla siebie i dziecka, zmienić środowisko, porozmawiać z kimś nie tylko o dzieciach.
Ja potrzebowałam takiej zmiany, a udział w spotkaniach Świadomej Mamy był pierwszą formą aktywności zawodowej po porodzie.
Myślę jednak, że powrót do pracy to indywidualna sprawa każdej mamy. Ja się spełniłam się zawodowo, bo pracuję już od dzieciństwa, więc pracy na ekranie mi nie brakuje.
Bardzo chciałam  natomiast wrócić do teatru.  Mam jednak ten komfort, że mogę wyjść do pracy kilka razy w miesiącu, na chwilę, a resztę czasu spędzać z córeczką.

A.B.: Wróćmy na chwilę do okresu ciąży. Jak wspominasz ten czas?

K.B.:Dla mnie był on fantastyczny! Dobrze się czułam, wypoczywałam, miałam czas dla siebie: chodziłam na długie spacery, wysypiałam się, nadrobiłam zaległości książkowe.
Inne znajome mamy radziły: „Teraz rób jak najwięcej dla siebie”, więc korzystałam z tego czasu, jak tylko mogłam.

A.B.: A jak przygotowywałaś się do nowej roli?

K.B.:Uczestniczyłam w zajęciach szkoły rodzenia, dużo czytałam, radziłam się innych mam. Starałam się jak najwięcej dowiedzieć o byciu mamą zanim Ola przyszła na świat.

A.B.:Kim  jest zatem według Ciebie Świadoma Mama?

Świadoma Mama to kobieta, która świadomie planuje macierzyństwo, przygotowuje się do ciąży i roli mamy: zrywa z nałogami, zdobywa potrzebne informacje, wie do kogo się zwrócić w razie potrzeby.
Ja starałam się być taką przygotowaną, Świadomą Mamą, dużo czytałam na temat macierzyństwa. Miałam przygotowaną listę pediatrów, położnych i wiedziałam do kogo mogę zawsze się zwrócić.

A.B.: Czy sądzisz, że Polki są Świadomymi Mamami?

K.B.: Uczestniczki naszych spotkań na pewno. Dostęp do informacji na temat ciąży, wychowania dziecka jest naprawdę duży, dlatego kobiety starają się zdobyć jak największa wiedzę, są aktywne na portalach dla mam, dużo czytają, szukają informacji. Sądzę, że coraz więcej Polek to Świadome Mamy.

A.B.:Co poradziłabyś wszystkim przyszłym i obecnym  Mamom?

K.B.:Rób tak, żeby tobie było dobrze, słuchaj siebie i dziecka.

Komentarze (4)

Zarejestruj się lub zaloguj, aby dodawać komentarze.